
Hairisi: AI Hairstyle Try on
autorstwa CrocoTech
0.0
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Uroda
- Oceny
- 0.0
- Cena
- Free
- Pobierz
- 100.00K
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu








Analiza autorstwa Getfullapps
Hairisi: AI Hairstyle Try on może przydać się wtedy, gdy mam ochotę na zmianę, ale nie potrafię jeszcze zdecydować, czy chodzi o krótsze włosy, grzywkę, czy nowy kolor. Zamiast opierać się wyłącznie na zdjęciach innych osób, mogę potraktować własny wizerunek jako punkt odniesienia i sprawdzić kilka kierunków. Dla mnie najważniejsze jest jednak to, by nie pomylić inspiracji z obietnicą: wygenerowany obraz ma pomóc wybrać pomysł, a nie zagwarantować, że fryzjer odtworzy go jeden do jednego.
Najpierw ustal, jakiej odpowiedzi szukasz
Przed uruchomieniem takiej aplikacji warto zadać sobie proste pytanie: czy chcę znaleźć ogólny kierunek, czy oczekuję dokładnej prognozy wyglądu po konkretnej usłudze? W pierwszym przypadku Hairisi może skrócić poszukiwania. W drugim szybko natrafię na ograniczenia, bo wizualizacja nie zastępuje oceny struktury włosów, ich historii ani techniki potrzebnej do uzyskania danego efektu.
Pomaga mi też rozdzielenie decyzji na mniejsze kroki. Najpierw porównuję kształt lub długość, potem kolor, zamiast zmieniać wszystkie elementy jednocześnie. Dzięki temu wiem, co faktycznie mi się podoba, a co tylko wzmacnia atrakcyjność całej stylizacji. To szczególnie przydatne, gdy po kilku wariantach trudno już stwierdzić, czy wolę nowy odcień, czy po prostu inną fryzurę.
Kiedy własne zdjęcie daje przewagę
Wśród narzędzi do szukania fryzury Hairisi wyróżnia się osobistym punktem odniesienia: mogę oceniać pomysł na swoim wizerunku, zamiast zgadywać, jak zdjęcie modela przełoży się na mnie. To nie usuwa różnic w kształcie twarzy czy rodzaju włosów, ale ułatwia wstępną selekcję. Jeśli widzę, że dany kierunek zupełnie mi nie odpowiada, nie muszę poświęcać mu więcej czasu ani przedstawiać go w salonie jako poważnego planu.
Najwięcej sensu widzę w spokojnym porównywaniu, a nie w szukaniu jednego „idealnego” wyniku. Mogę sprawdzić, czy lepiej czuję się z wyraźniejszą zmianą, czy z delikatną korektą obecnego wyglądu. Najbardziej użyteczny rezultat to dla mnie ten, który pomaga podjąć następny krok, a nie ten, który wygląda najbardziej spektakularnie na ekranie.
Gdzie katalog zdjęć i salon są lepszym wyborem
Tradycyjne galerie fryzur bywają bardziej pomocne, jeśli zależy mi na realistycznym przykładzie tekstury, wykończenia lub sposobu układania włosów. Zdjęcie prawdziwego efektu pokazuje, jak fryzura może wyglądać poza cyfrową wizualizacją, choć nadal przedstawia inną osobę. Z kolei rozmowa z fryzjerem jest lepsza, gdy chcę ocenić wykonalność cięcia albo planowanej koloryzacji. Każda z tych opcji odpowiada na trochę inne pytanie, dlatego nie traktuję ich jako wzajemnych zamienników.
Jeśli mam już konkretną, sprawdzoną inspirację i wiem, czego chcę, przeglądanie kolejnych symulacji może tylko utrudnić wybór. Hairisi jest ciekawsza na wcześniejszym etapie, kiedy pomysł jest niejasny. Jeśli natomiast zależy mi na profesjonalnej diagnozie włosów lub szczegółowym planie zabiegu, pierwszeństwo dałbym konsultacji na żywo.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Warto też przynieść do salonu nie tylko wybrany obraz, ale własne pytania: czy podobny kształt da się uzyskać przy mojej długości, jak często trzeba będzie układać włosy i czy kolor będzie wymagał regularnego odświeżania. To praktyczniejszy użytek z symulacji niż oczekiwanie, że obraz sam rozstrzygnie wszystkie szczegóły.
Jak nie dać się zwieść jednemu udanemu wynikowi
Przy wyborze zdjęcia wejściowego stawiam na czytelny widok twarzy i włosów. Jeśli chcę porównywać różne warianty, używam tej samej fotografii, żeby nie pomylić zmiany fryzury ze zmianą oświetlenia lub kąta. Dopiero później sprawdzam ulubiony pomysł w innym ujęciu. Taki porządek pomaga ocenić, czy podoba mi się sama koncepcja, a nie tylko korzystny kadr.
Warto także zapytać siebie, jak dana fryzura sprawdziłaby się w zwykłym dniu. Czy nadal wybrałbym ją bez idealnego ułożenia? Czy odpowiada mi nie tylko kolor, lecz także możliwa pielęgnacja? Te pytania są ważne, bo obraz nie pokazuje całej codziennej pracy potrzebnej do utrzymania stylu. W moim przypadku zapisanie jednej krótkiej uwagi do każdej ulubionej wersji — na przykład „lubię kształt, ale nie jestem pewien koloru” — ułatwia późniejszą rozmowę i chroni przed pochopnym wyborem.
Hairisi: AI Hairstyle Try on to aplikacja z kategorii urody, która ma jeden bardzo praktyczny cel: pozwolić mi zobaczyć, jak mogłyby wyglądać różne fryzury i kolory, zanim podejmę decyzję w prawdziwym świecie. Po użyciu jej jako narzędzia do wstępnego rozeznania oceniam ją jako ciekawą pomoc dla osób, które lubią eksperymentować, ale nie chcą od razu ryzykować nietrafionej wizyty u fryzjera. Nie traktowałbym jej jednak jak cyfrowego zamiennika konsultacji z profesjonalistą. Najlepiej działa jako wizualny szkic pomysłu, a nie obietnica dokładnego efektu.
To ważne rozróżnienie, bo aplikacje oparte na sztucznej inteligencji potrafią tworzyć bardzo przekonujące obrazy, lecz wygląd fryzury zależy także od struktury włosów, ich gęstości, długości, kondycji i sposobu układania. Hairisi pomaga więc odpowiedzieć na pytanie „w którą stronę chcę pójść?”, ale nie zawsze odpowie wiarygodnie na pytanie „czy dokładnie tak będę wyglądać po strzyżeniu?”. W mojej ocenie właśnie świadomość tej granicy decyduje o tym, czy korzystanie z niej będzie przyjemne i użyteczne.
Jak Hairisi sprawdza się przy szukaniu nowego wyglądu
Najmocniejszą stroną Hairisi jest szybkość przechodzenia od niezdecydowania do konkretnego obrazu. Zamiast przeglądać przypadkowe zdjęcia modeli i próbować wyobrazić sobie podobny efekt na własnej twarzy, mogę sprawdzić kilka kierunków na jednym zdjęciu. To szczególnie wygodne wtedy, gdy rozważam zmianę, ale nie mam jeszcze słownictwa potrzebnego do opisania jej fryzjerowi.
W praktyce takie narzędzie pomaga zamienić ogólne pomysły, jak krótsze włosy, inny przedziałek czy odważniejszy kolor, w wizualną rozmowę. Obraz nie musi być idealny, żeby był przydatny. Czasem wystarczy, że pokaże mi, iż dany kierunek zupełnie mi nie odpowiada, albo że lepiej czuję się w łagodniejszej wersji zmiany.
Najlepsze rezultaty warto oceniać nie tylko pod kątem samej fryzury, ale także proporcji całej twarzy. Przyglądam się temu, czy grzywka nie zasłania zbyt mocno oczu, czy objętość po bokach nie poszerza optycznie twarzy i czy wybrany kolor nie zmienia charakteru zdjęcia bardziej, niż się spodziewałem. To prosty sposób, by nie zachwycić się samym efektem „przed i po”, lecz zastanowić się, czy dana propozycja rzeczywiście pasuje do mnie.
Dobrym zastosowaniem jest przygotowanie się do wizyty w salonie. Mogę wybrać kilka najbardziej interesujących wariantów, a następnie pokazać je fryzjerowi jako punkt wyjścia do rozmowy. Profesjonalista łatwiej oceni, czy podobny kształt da się uzyskać przy mojej długości włosów i ile pracy wymagałoby utrzymanie koloru. Największa wartość Hairisi pojawia się wtedy, gdy obraz służy do rozmowy, a nie zastępuje fachowej oceny.
Warto też testować style w sposób uporządkowany. Zamiast zmieniać wszystko naraz, zaczynam od jednego elementu: długości, kształtu albo koloru. Dopiero później sprawdzam bardziej radykalne połączenia. Dzięki temu łatwiej zrozumieć, co właściwie podoba mi się w danym wariancie. To niepozorna metoda, ale ogranicza chaos, który często pojawia się przy oglądaniu wielu efektów generowanych przez AI.
Zdjęcie wejściowe ma większe znaczenie, niż można przypuszczać
Wynik zależy od tego, jak czytelnie aplikacja może rozpoznać twarz i włosy. Najrozsądniej użyć zdjęcia z dobrze widoczną twarzą, bez mocnego zasłaniania włosów i bez przesadnych filtrów. Fotografia z nietypowego kąta może sprawić, że fryzura będzie wyglądała atrakcyjnie na ekranie, ale trudniej będzie ocenić jej rzeczywiste dopasowanie.
Przy porównywaniu wariantów staram się zachować podobne warunki. Jeśli jedno zdjęcie jest jasne i wykonane z przodu, a drugie ciemne i z profilu, różnica może wynikać z fotografii, a nie z fryzury. To szczególnie ważne przy kolorach, ponieważ oświetlenie potrafi zmienić odbiór odcienia bardziej niż sama modyfikacja włosów.
Przydatną techniką jest wykonanie kilku wersji na tym samym, neutralnym zdjęciu, a dopiero potem sprawdzenie ulubionego pomysłu na fotografii w innym świetle. W ten sposób łatwiej odróżnić efekt, który naprawdę mi pasuje, od takiego, który wygląda dobrze wyłącznie dzięki konkretnej ekspozycji.
Kolor wygląda efektownie, ale nie zawsze mówi całą prawdę
Wizualizacja koloru może być inspirująca, lecz należy podchodzić do niej ostrożnie. Włosy na ekranie nie pokazują porowatości, wcześniejszych zabiegów ani tego, jak odcień będzie wyglądał po kilku myciach. Jeśli rozważam rozjaśnianie albo intensywną zmianę barwy, traktuję rezultat jako kierunek estetyczny, nie instrukcję wykonania.
To także miejsce, w którym łatwo o zbyt pochopną decyzję. Ciepły blond, chłodny brąz czy intensywny odcień mogą wyglądać podobnie atrakcyjnie na wygenerowanym obrazie, ale wymagać zupełnie innej pielęgnacji. Przed wizytą warto zapisać nie tylko zdjęcie, lecz także własną uwagę: czy podoba mi się sam kolor, czy również ilość pracy potrzebna do jego utrzymania.
Hairisi jest więc szczególnie przydatne dla osób, które chcą zawęzić wybór. Nie rozwiązuje problemu pielęgnacji, kosztu zabiegów ani codziennego układania, ale pomaga zauważyć, że „nowy kolor” nie jest jedną decyzją. To połączenie odcienia, długości, kształtu i sposobu noszenia włosów.
Realny scenariusz użycia przed wizytą u fryzjera
Wyobrażam sobie sytuację, w której od kilku tygodni myślę o skróceniu włosów, ale obawiam się, że wybiorę zbyt odważny wariant. Zaczynam od aktualnego zdjęcia, sprawdzam delikatne skrócenie, potem bardziej wyraźną zmianę, a na końcu porównuję kilka kolorów przy tej samej długości. Nie wybieram automatycznie najbardziej efektownego obrazu. Zwracam uwagę na to, który wariant nadal wygląda naturalnie i który potrafię sobie wyobrazić w zwykły dzień, nie tylko na ekranie.
Następnie pokazuję fryzjerowi dwa lub trzy przykłady i pytam, co jest możliwe przy moich włosach. Taki zestaw jest bardziej pomocny niż ogólne „chcę coś nowego”, ale nie narzuca profesjonaliście nierealnego rezultatu. Właśnie w tym scenariuszu aplikacja ma dla mnie najwięcej sensu: skraca drogę od inspiracji do konkretnej konsultacji.
Może również pomóc przed rodzinnym wydarzeniem, rozmową o pracę albo zmianą stylu po przeprowadzce. Nie chodzi wtedy o spektakularną metamorfozę, lecz o sprawdzenie, czy nowy wygląd będzie zgodny z tym, jak chcę być odbierany. Krótsza fryzura może wydawać się bardziej zdecydowana, a łagodniejszy kolor bardziej uniwersalny. Takie różnice łatwiej zauważyć na własnym wizerunku niż na zdjęciu obcej osoby.
Gdzie pojawia się największe ograniczenie
Najważniejsza słabość tego typu aplikacji wynika z samej natury wizualizacji AI. Obraz może wyglądać spójnie, ale nie musi dokładnie odwzorowywać zachowania moich włosów. Kosmyki mogą układać się zbyt idealnie, objętość może być przesadzona, a linia cięcia może wyglądać łatwiej do osiągnięcia, niż jest w rzeczywistości.
Nie traktuję tego jako powodu do odrzucenia Hairisi, tylko jako ograniczenie, o którym trzeba pamiętać przy podejmowaniu decyzji. Jeśli zależy mi na precyzyjnym planie strzyżenia, lepsza będzie rozmowa z fryzjerem, który zobaczy włosy na żywo. Jeśli chcę ocenić, czy w ogóle podoba mi się pomysł na boba, grzywkę albo zmianę koloru, aplikacja może być szybszym pierwszym krokiem.
Drugim źródłem tarcia jest możliwość przywiązania się do jednego wygenerowanego obrazu. Gdy efekt wygląda bardzo korzystnie, łatwo zapomnieć, że zdjęcie pokazuje konkretny kadr i konkretną stylizację. Dlatego porównuję kilka wariantów i pytam siebie, czy wybrana fryzura podoba mi się także jako codzienny, mniej perfekcyjny wygląd.
Nie każdy użytkownik będzie też potrzebował osobnej aplikacji do takiego zadania. Osoba, która już wie, czego chce, może szybciej przekazać fryzjerowi własne zdjęcie referencyjne. Z kolei ktoś, kto oczekuje profesjonalnej porady dotyczącej kondycji włosów, powinien wybrać konsultację, a nie generator obrazu. Hairisi ma największą przewagę w fazie poszukiwania, nie w fazie technicznej realizacji.
Dla kogo to dobry wybór
Poleciłbym Hairisi osobom niezdecydowanym, które często zapisują inspiracje, ale mają trudność z wyobrażeniem ich na sobie. Sprawdzi się też u użytkowników lubiących testować odważniejsze pomysły bez natychmiastowego podejmowania decyzji. Dla nich możliwość szybkiego porównania stylów może być wygodniejsza niż przeglądanie setek zdjęć różnych osób.
To również sensowne narzędzie dla kogoś, kto chce lepiej przygotować się do rozmowy w salonie. Nawet jeśli wizualizacja nie będzie wierna w każdym szczególe, może pomóc nazwać preferencje: więcej objętości, krótsze boki, miękka grzywka, spokojniejszy kolor albo wyraźniejsza zmiana. Taka precyzja często poprawia komunikację bardziej niż samo pokazanie przypadkowej fotografii.
Ostrożniej polecałbym ją osobom, które oczekują dokładnego przewidywania rezultatu. Jeśli mam bardzo konkretną fryzurę wymagającą precyzyjnego cięcia albo planuję skomplikowaną koloryzację, obraz z aplikacji nie powinien być jedyną podstawą decyzji. Podobnie osoby, które nie lubią udostępniać własnych zdjęć w narzędziach tego rodzaju, powinny najpierw zapoznać się z zasadami korzystania z aplikacji i ocenić swój komfort.
Warto pamiętać, że jest to bezpłatna aplikacja, ale obejmuje zakupy w aplikacji. Przy rozliczaniu przez Play ceny mieszczą się od 17,99 zł do 73,99 zł. Dla mnie oznacza to, że przed skorzystaniem z płatnych elementów dobrze najpierw sprawdzić, czy podstawowy sposób działania odpowiada moim potrzebom. Jeżeli chcę tylko jednorazowo poszukać inspiracji przed wizytą, nie zakładam z góry, że potrzebuję rozszerzonego dostępu.
Codzienna wygoda i miejsce aplikacji wśród alternatyw
W porównaniu ze zwykłym przeglądaniem zdjęć fryzur Hairisi wygrywa tym, że przenosi punkt odniesienia z modela na mnie. To duża różnica psychologiczna. Zdjęcie osoby o innym kształcie twarzy, długości włosów i typie urody może inspirować, ale nie zawsze pomaga przewidzieć własne odczucia. Wizualizacja na moim zdjęciu szybciej pokazuje, czy dany kierunek jest wart dalszego rozważania.
Z drugiej strony katalog inspiracji bywa lepszy, gdy szukam dokładnego przykładu techniki wykonania. Zdjęcie prawdziwej fryzury może lepiej pokazać naturalną teksturę, odrost, sposób układania i wygląd w zwykłym świetle. Najrozsądniej łączyć oba podejścia: Hairisi wykorzystać do selekcji pomysłów, a realne fotografie i rozmowę z fryzjerem do sprawdzenia wykonalności.
Wersja 1.0.0 sugeruje dla mnie produkt, do którego warto podejść jak do narzędzia rozwijającego się, a nie kompletnego doradcy stylu. Nie oceniam go przez pryzmat obietnicy, że rozwiąże wszystkie decyzje dotyczące włosów. Jego rola jest węższa i przez to czytelniejsza: ma ułatwić eksperymentowanie z wyglądem na etapie pomysłu.
Aplikacja jest przeznaczona dla użytkowników od PEGI 3, więc jej charakter jest ogólnie dostępny i niespecjalistyczny. Została opracowana przez CrocoTech, a jej popularność przekroczyła 100 tysięcy instalacji. Te informacje pokazują, że nie jest to wyłącznie niszowy eksperyment, ale nadal najważniejsze pozostaje to, czy sposób pracy odpowiada mojemu konkretnemu celowi.
Werdykt po sprawdzeniu jej możliwości
Hairisi: AI Hairstyle Try on polecam jako narzędzie do podejmowania pierwszej decyzji, nie jako gwarancję końcowego wyglądu. Najlepiej wykorzystają ją osoby, które chcą zobaczyć kilka fryzur i kolorów na własnym zdjęciu, uporządkować pomysły oraz przygotować się do rozmowy z fryzjerem. Jej największą zaletą jest skrócenie drogi od niejasnej inspiracji do konkretnego kierunku.
Jednocześnie nie ignorowałbym ograniczeń generowanego obrazu. Efekt może być atrakcyjny, ale nie pokazuje w pełni codziennego układania, kondycji włosów ani trudności zabiegu. Jeśli potraktuję wizualizację jako propozycję do dyskusji, aplikacja jest naprawdę użyteczna. Jeśli uznam ją za obietnicę identycznego rezultatu, mogę się rozczarować.
Moja końcowa ocena jest więc pozytywna, ale warunkowa. Dla osoby stojącej przed zmianą fryzury Hairisi może być wygodnym, szybkim i kreatywnym etapem przygotowań. Dla kogoś, kto potrzebuje technicznej porady lub dokładnego planu koloryzacji, lepszym wyborem pozostanie profesjonalna konsultacja. Właśnie jako cyfrowe lustro do testowania pomysłów aplikacja ma najwięcej sensu.
Zalety
- Pozwala szybko porównać wiele fryzur bez wizyty u fryzjera.
- Wirtualne podglądy pomagają lepiej określić oczekiwania przed zmianą.
- Interfejs jest prosty i nie wymaga specjalistycznej wiedzy.
- Może inspirować osoby niezdecydowane co do długości lub koloru włosów.
- Wyniki można wykorzystać jako wskazówkę podczas rozmowy z fryzjerem.
Wady
- Realistyczność efektu zależy od jakości i kąta wykonanego zdjęcia.
- Nie każda fryzura dobrze dopasowuje się do kształtu twarzy.
- Wynik może różnić się od rzeczywistego efektu po strzyżeniu.
- Przetwarzanie zdjęć może wymagać połączenia z internetem.
- Część funkcji lub stylów może być dostępna dopiero po opłaceniu subskrypcji.
Często zadawane pytania dotyczące Hairisi: AI Hairstyle Try on
Czym jest Hairisi: AI Hairstyle Try on i jak działa aplikacja?
Hairisi: AI Hairstyle Try on to aplikacja wykorzystująca sztuczną inteligencję do wizualizacji różnych fryzur na zdjęciu użytkownika. Po przesłaniu fotografii można sprawdzić, jak mogą wyglądać krótkie i długie cięcia, grzywki, odmienne uczesania lub inne style. Rezultat jest symulacją, dlatego warto traktować go jako inspirację, a nie dokładną prognozę końcowego wyglądu po wizycie u fryzjera.
Jakie zdjęcie najlepiej przesłać do Hairisi, aby uzyskać realistyczny efekt?
Najlepsze rezultaty uzyskuje się przy użyciu wyraźnego zdjęcia twarzy wykonanej w dobrym, naturalnym oświetleniu. Włosy nie powinny zasłaniać całej twarzy, a głowa powinna być skierowana prosto w stronę aparatu. Rozmazane fotografie, mocne filtry, okulary przeciwsłoneczne lub nietypowy kąt ujęcia mogą utrudnić algorytmowi prawidłowe dopasowanie fryzury i sprawić, że podgląd będzie mniej wiarygodny.
Czy Hairisi: AI Hairstyle Try on jest darmowe, czy zawiera płatne funkcje?
Aplikacja może oferować bezpłatny dostęp do części narzędzi, ale niektóre fryzury, generowanie obrazów lub dodatkowe opcje mogą być dostępne dopiero po wykupieniu subskrypcji albo dokonaniu zakupu w aplikacji. Przed rozpoczęciem korzystania warto sprawdzić aktualny cennik, długość okresu próbnego oraz zasady automatycznego odnawiania. Warunki mogą różnić się zależnie od systemu Android lub iOS i regionu użytkownika.
Czy zdjęcia przesyłane do Hairisi są bezpieczne i jak wygląda kwestia prywatności?
Przed przesłaniem własnego zdjęcia należy zapoznać się z polityką prywatności Hairisi oraz informacjami widocznymi w sklepie z aplikacjami. Usługi oparte na AI mogą przetwarzać fotografie na urządzeniu lub na serwerach, zależnie od sposobu działania konkretnej wersji programu. Warto sprawdzić, jak długo przechowywane są zdjęcia, czy mogą być wykorzystywane do ulepszania usługi oraz w jaki sposób można poprosić o ich usunięcie.
Czy fryzury wygenerowane przez Hairisi będą wyglądały dokładnie tak samo w rzeczywistości?
Nie należy oczekiwać, że efekt z Hairisi będzie idealnym odwzorowaniem prawdziwej fryzury. Aplikacja tworzy cyfrową wizualizację, która może nie uwzględniać dokładnej struktury włosów, ich gęstości, naturalnego skrętu, koloru, kształtu głowy ani sposobu układania. Podgląd jest jednak przydatny podczas szukania inspiracji i rozmowy z fryzjerem. Najlepiej pokazać wybrane zdjęcie profesjonaliście i wspólnie ocenić, czy dana fryzura jest możliwa do wykonania.
Przeczytaj o Hairisi: AI Hairstyle Try on w swoim języku
Hairisi: AI Hairstyle Try on
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu aso.crocotech@gmail.com, odwiedź stronę https://aap877-ai-hair.web.app/ lub zapoznaj się z jego https://sites.google.com/view/aihair-try-on-pp/home.













